Pewnego wtorkowego ranka w naszej grupie Mędrków pojawiła się litera O. Zielona, okrągła, z piankowych liter, które trzymały się w obręczy gimnastycznej zawieszonej u sufitu. „Mędrki, mamy nową przyjaciółkę” — powiedziała pani Justyna. Mędrki spojrzały w górę, uśmiechnęły się i wiedziały: kolejna litera-przygoda przed nimi.
Litera O jest dla nas wyjątkowa, bo jest jedną z pierwszych, których dziecięca dłoń uczy się rysować z prawdziwie zamkniętą krzywą. Pierwsze próby zwykle są krzywe — Mędrek zaczyna od góry, schodzi w dół, robi pętlę, ale linia się nie zamyka albo zachodzi. Dopiero po kilku tygodniach litera O staje się okrągła, równa, „prawdziwa”. A żeby tak się stało, trzeba dużo, naprawdę dużo wcześniej zadbać o jedną fundamentalną sprawę — gimnastykę mózgu.
W tym artykule chcemy opowiedzieć Państwu, czym jest gimnastyka mózgu, dlaczego jest tak ważna dla nauki pisania, i jak konkretnie pracujemy z Mędrkami przy każdej nowej literze. Bo nasza filozofia jest jednoznaczna: zanim Mędrek weźmie do ręki długopis, jego mózg musi być na to gotowy.
Gimnastyka mózgu — co to jest i dlaczego działa
Termin „gimnastyka mózgu” (brain gym) wprowadzili w latach 70. amerykańscy nauczyciele Paul i Gail Dennison. Zauważyli oni, że dzieci z trudnościami w nauce często mają problemy ze skoordynowanym używaniem obu stron ciała — z przekraczaniem linii środkowej. Linia środkowa to wyimaginowana pionowa linia, która dzieli ciało na lewą i prawą stronę. Lewa strona ciała jest sterowana przez prawą półkulę mózgu. Prawa strona ciała — przez lewą półkulę. Komunikacja między tymi półkulami przebiega przez grube pasmo nerwów zwane spoidłem wielkim (corpus callosum).
U dorosłych człowieka to spoidło działa bardzo sprawnie, więc lewa i prawa strona ciała współpracują naturalnie. Ale u Dziecka — zwłaszcza w wieku trzech-siedmiu lat — to połączenie dopiero się buduje. Dziecko, które nigdy nie ćwiczyło ruchów oburącz, ruchów krzyżujących linię środkową, miewa później bardzo konkretne problemy z czytaniem, pisaniem, koncentracją. Bo czytanie i pisanie wymaga, żeby obie półkule mózgu pracowały razem — lewa rozpoznaje znaki, prawa je układa w przestrzeni; lewa kontroluje rękę pisarską, prawa tę, która stabilizuje papier.
Dlatego u Mędrków, przed każdym kontaktem z literą papierową, robimy gimnastykę mózgu. Nie żeby „rozluźnić Dzieci”, chociaż też. Ale żeby pobudzić u nich oba półkule jednocześnie i przygotować je do tego, co za chwilę nastąpi.
Co konkretnie się działo z literą O
Pierwszy etap — wprowadzenie litery. Pani pokazuje literę O w obręczy. „Co Wam to przypomina?”. Hania mówi „kółko”. Marek mówi „okno”. Kasia mówi „zero”. Wszystkie odpowiedzi są dobre — bo wszystkie wskazują na zamkniętą krzywą. Pani potwierdza i mówi: „dziś naszą literą jest O. O jak okno, okulary, owoc, oczka. Słuchajcie, kiedy mówię: o-o-o-o. Co robią Wasze usta?”. Mędrki próbują. „Pani, usta są okrągłe!”. Tak, dokładnie. Litera O nazywa się tak, jak wygląda. To jest pierwsza, fonetyczno-wzrokowa konsolidacja: nazwa głoski + układ ust + kształt litery.
Drugi etap — lusterka. Każdy Mędrek dostaje małe lusterko (z plastikową ramką dla bezpieczeństwa). „Spójrzcie sobie w usta, jak je układacie, mówiąc o-o-o-o”. Mędrki wykonują, śmieją się, robią dziwne miny. Ten moment, w którym Dziecko widzi swoje własne usta układające się w „o” — jest dla rozwoju mowy i czytania bardzo ważny. Buduje świadomość artykulacyjną — zrozumienie, że dźwięki, które wydajemy, mają swoje odpowiedniki w ruchach ciała.
Trzeci etap — gimnastyka mózgu. Tu dzieje się to, co najmocniejsze. Mędrki stają w kółku, na lekko rozstawionych nogach, z rękami wyciągniętymi przed siebie. Pani pokazuje pierwsze ćwiczenie: oburącz „rysują” w powietrzu duże O. Lewa ręka rysuje przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, prawa zgodnie. Razem. Mózg musi w tym samym momencie wysłać dwa różne sygnały do dwóch różnych rąk — i obie ręce muszą wracać razem do tego samego punktu. To dla pięciolatka i sześciolatka jest spore wyzwanie. Po kilku próbach Mędrki radzą sobie coraz lepiej.
Następne ćwiczenie — leżąca ósemka. Pani rysuje w powietrzu palcem leżącą ósemkę (znak nieskończoności) — od środka, w lewo do góry, w dół, do środka, w prawo do góry, w dół, do środka. Mędrki naśladują, najpierw jedną ręką, potem drugą, na koniec obiema oburącz. To jest klasyczne ćwiczenie z brain gym, świetnie przygotowujące mózg do skupionej, spokojnej pracy.
Trzecie ćwiczenie — przekraczanie linii środkowej. Mędrki stają i wykonują na zmianę: prawa ręka dotyka lewego kolana, lewa ręka dotyka prawego kolana. Powtarzamy 30 razy w rytm muzyki. Jednoczesna praca obu półkul mózgu, w przyjemnej, ruchowej formie. Dzieci się śmieją, ale w tym samym momencie ich mózgi pracują ciężko.
Czwarty etap — pisanie litery O w masach sensorycznych. Pani przygotowała trzy tace: jedna z kaszą gryczaną, jedna z mąką ziemniaczaną, jedna z ryżem. Każdy Mędrek wybiera materiał i pisze palcem literę O. Najpierw bardzo dużą, potem mniejszą, potem jeszcze mniejszą. Każdy materiał ma inną fakturę — kasza chrupie, mąka jest aksamitna, ryż jest twardszy. Trzy różne sygnały dotykowe wpisują tę samą literę w trzy różne miejsca w pamięci sensorycznej Dziecka.
Najwięcej radości przyniosła ryż. Dlaczego? Bo ryż się rozsypuje, ale można go znowu zebrać. To jest dla Mędrków fascynujące — masa, która jest jednocześnie materiałem do rysowania i tworzywem do swobodnej zabawy. Niektóre Mędrki napisały po dwadzieścia liter O w ryżu, próbując coraz mniejszych, coraz precyzyjniejszych.
Piąty etap — odwzorowywanie litery na papierze. Dopiero teraz. Po wszystkich poprzednich ćwiczeniach. Każdy Mędrek dostaje kartkę z dużą, kropkowaną literą O. Trzeba ją obrysować ołówkiem. Ten ostatni etap, papierowy, zwykle wychodzi Mędrkom znacznie lepiej niż gdyby zaczynali od niego — bo cała wcześniejsza praca, zwłaszcza gimnastyka mózgu i pisanie w masach, przygotowała im rękę i mózg do tej precyzyjnej, kontrolowanej pracy.
Co buduje się w mózgu Mędrka podczas takiej lekcji
Integracja półkul mózgowych. To jest fundament, na którym buduje się późniejsza nauka czytania i pisania. Dziecko, którego półkule dobrze ze sobą współpracują, czyta szybciej, pisze równiej, koncentruje się lepiej, mniej się męczy. Brain gym przed nauką liter to nie jest „dziwactwo nowoczesnego przedszkola” — to jest poparta neurologicznymi badaniami metoda przygotowywania mózgu do precyzyjnej pracy.
Świadomość ciała i kierunku ruchu. Letter O wymaga wykonania ruchu w określonym kierunku — najczęściej zaczyna się od góry, idzie w lewo, w dół, w prawo, z powrotem do góry. Mędrek, który wcześniej rysował wielkie O w powietrzu, w masie, w ryżu, w piance — ma już ten ruch zakodowany w ciele. Kiedy dochodzi do momentu rysowania na papierze, jego dłoń wie, co ma robić. To jest pamięć kinestetyczna — i działa znacznie szybciej niż pamięć wizualna.
Świadomość artykulacyjna. Spojrzenie w lusterko podczas wymawiania głoski O buduje u Dziecka kluczową dla nauki czytania świadomość, że dźwięk, który wydajemy, ma fizyczny kształt. Ta świadomość ułatwia potem rozkładanie słów na głoski, łączenie głosek w sylaby, w końcu — czytanie sylabami i całymi słowami.
Multisensoryczne kodowanie. Każda kolejna technika, której używamy do wprowadzenia litery — ruch w powietrzu, lusterko, kasza, mąka, ryż, papier — to inny kanał sensoryczny. Mózg Dziecka koduje ten sam znak w wielu miejscach jednocześnie. Im więcej takich miejsc, tym mocniejszy ślad pamięciowy. Tym łatwiej Dziecku przypomnieć sobie, jak wygląda ta litera, kiedy zobaczy ją po raz kolejny.
Cierpliwość i kontrola ruchu. Pisanie w mące, kaszy, na papierze wymaga drobnego, kontrolowanego ruchu palców. To jest fundament późniejszej nauki kaligrafii. Mędrki, które przez przedszkolny rok regularnie pisały w masach sensorycznych, wchodzą do pierwszej klasy z mocno wytrenowanymi mięśniami palców i z umiejętnością spokojnego, świadomego ruchu.
Dlaczego nie zaczynamy od długopisu
Pewnie część z Państwa zastanawia się: po co cała ta gimnastyka mózgu, po co kasza i ryż? Czemu nie wziąć od razu długopisu i kartki?
Bo długopis dla pięciolatka jest bardzo wymagającym narzędziem. Trzeba go trzymać precyzyjnym, trójpalcowym chwytem. Trzeba kontrolować nacisk. Trzeba prowadzić go po precyzyjnej trajektorii. Trzeba widzieć, co się robi. Wszystko to wymaga skoordynowanej pracy mięśni dłoni, oka, mózgu. Dla niektórych Dzieci to jest wyzwanie, z którym sobie nie radzą — i wtedy litera, którą próbują napisać, wychodzi krzywa, drżąca, niezrozumiała.
Jeśli pierwszy kontakt Dziecka z literą jest właśnie taki — niezdarna próba na papierze — Dziecko buduje sobie negatywne skojarzenie. „Pisanie jest trudne”. „Pisanie jest nudne”. „Nie umiem”. To jest najgorsze, co można zrobić. Bo Dziecko, które wchodzi do pierwszej klasy z poczuciem „nie umiem pisać”, będzie się męczyło z każdą kolejną literą.
Nasza droga jest inna. Najpierw Mędrek poznaje literę całym ciałem (gimnastyka mózgu), wzrokiem (wizualne wprowadzenie), dotykiem (masy), słuchem (głoska), artykulacją (lusterko). Dopiero potem dochodzi do papieru — i papier nie jest już straszny, tylko ostatnim etapem dobrze przygotowanej drogi. Litera O na papierze wychodzi okrągła. Mędrek się uśmiecha. „Ja umiem!”.
I to „ja umiem” jest najpotężniejszym fundamentem, na jakim może wystartować pierwszoklasista.
Co Rodzic może zrobić w domu
Jeśli Państwa Dziecko jest w wieku przedszkolnym i chcecie wspierać jego naukę liter, kilka pomysłów na domową gimnastykę mózgu i sensoryczne pisanie:
— Codzienne rysowanie ósemek. W powietrzu, na blacie kuchennym, w mące rozsypanej na talerzu. Najpierw jedną ręką, potem drugą, w końcu obiema oburącz. Pięć minut dziennie. Działa.
— Przekraczanie linii środkowej. Naprzemienne dotykanie kolan ręką (prawa-lewe, lewa-prawe). Maszerowanie z wymachiwaniem rękoma. Ćwiczenia jogi dla dzieci. Wszystko to buduje współpracę półkul.
— Pisanie liter w masach domowych. Mąka rozsypana na talerzu. Kasza wsypana na tacę. Sól, cukier, brokat — wszystko, co można narysować palcem. Codziennie pięć-dziesięć minut.
— Lusterko podczas mówienia liter. „Spójrz, jak układają się Twoje usta przy A”. „A teraz przy O”. „A przy U”. Dla Dziecka to jest mała frajda — i jednocześnie potężny trening świadomości artykulacyjnej.
— Wymyślajcie razem słowa. „Jakie znasz słowa zaczynające się na O? Okno, owoc, oczy, okulary, ośmiornica…”. To proste ćwiczenie buduje świadomość fonologiczną i jednocześnie poszerza słownik Dziecka.
— Nie zmuszajcie do długopisu. Jeśli Państwa pięciolatek nie chce jeszcze pisać na papierze, nie ma najmniejszego powodu, żeby go zmuszać. Niech rysuje w masie, w piasku, na zaparowanej szybie — to wszystko jest dobre. Papier przyjdzie sam, kiedy Dziecko będzie gotowe.
Co zostało z naszej litery O
Po tej lekcji wieczorem rodzice donosili nam, że Mędrki w domu „pisały” literę O wszędzie. Na talerzach. W zupie. W kaszy ryżowej z obiadu. „Pani, mama dzwoniła, że mój syn napisał O na lustrze w łazience kremem do golenia tatusia. Pisałyśmy o tym!”. Tak, pisałyśmy. I bardzo dobrze, że tata nie krzyknął, tylko ucieszył się, że jego syn ćwiczy literę.
Bo to jest dokładnie to, czego chcemy. Żeby Mędrek wracał do tej litery jeszcze przez tydzień, dwa, trzy. Żeby rysował ją w różnych miejscach, na różnych powierzchniach, różnymi sposobami. Żeby jego mózg miał czas, żeby ta literka osiadła w nim głęboko — nie powierzchownie, jak po jednorazowej lekcji, ale głęboko, jak po tygodniowym zanurzeniu w jednym znaku.
Następna w kolejce była A. Potem T. Potem U. Każda inna. Każda z własnym dniem, własną gimnastyką mózgu, własnym sensorycznym zanurzeniem. Każda z radością Mędrków, że oto dostają kolejnego przyjaciela do swojej rosnącej kolekcji.
Bo dla nas alfabet to nie jest „program nauczania”. Alfabet to jest wielka kolekcja przyjaciół, którą Mędrek zbiera przez całe przedszkolne życie. I którą wniesie do pierwszej klasy z dumą — pokazując nauczycielce: „popatrz, ja już znam M, O, A, T, U… i wszystkie inne!”.